Zaczynałam od pracy przy obsłudze klienta i codziennej administracji - tam, gdzie widać każdą niedokończoną sprawę: nieodpisany mail, fakturę wysłaną po terminie, termin zapisany na karteczce.
Szybko zauważyłam, że w małych firmach problemem rzadko są duże decyzje. Problemem jest dwadzieścia drobnych rzeczy dziennie, które nie zostały nikomu przypisane - więc zostają właścicielowi, po godzinach.
Dlatego robię dokładnie to: przejmuję te drobne rzeczy, układam je w powtarzalny proces i pilnuję, żeby po prostu się działy. Bez przypominania z Twojej strony.
"Prowadzę firmę sam, więc każda godzina wraca do mnie podwójnie. Maja przejęła Instagrama i bieżące sprawy, o których wcześniej pamiętałem w ostatniej chwili. Nie muszę tłumaczyć dwa razy - po prostu jest zrobione."- Marcin Fester, Profengo
Opowiedz, co zajmuje Ci najwięcej czasu. Powiem wprost, co z tego wezmę na siebie i ile to kosztuje.
Napisz do mnie